Zdrowie – dobro publiczne

 

Wyrównywanie szans w dostępie do usług medycznych pod względem terytorialnym, poprawa jakości kapitału ludzkiego, profilaktyka, edukacja oraz najpoważniejsze obecnie zagrożenia dla kondycji zdrowotnej Polaków, to główne zagadnienia, które były omawiane podczas Kongresu Zdrowia Publicznego 2016, który odbył się 24 listopada na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym

 

Wśród uczestników kongresu znaleźli się wybitni przedstawiciele świata nauki, lekarze, wykładowcy. Urzędnicy państwowi i eksperci z zakresu zdrowia publicznego. Kongres okazał się niezwykle skuteczną platformą komunikacji pomiędzy tymi środowiskami. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele ministerstwa sportu i rozwoju oraz minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Podczas kilku debat, uczestnicy omawiali między innymi problematykę chorób cywilizacyjnych i związanych z nimi konsekwencji społecznych i gospodarczych.

„Nadal wydajemy więcej pieniędzy na leczenie niż na profilaktykę. To bardzo niepokojący trend, który trzeba jak najszybciej zmienić. Ministerstwo Zdrowia intensywnie pracuje nad wdrożeniem w życie Narodowego Programu Zdrowia, te zmiany już zachodzą. Proszę pamiętać, że naszym celem jest aby państwo przeznaczało na ochronę zdrowia 6% PKB. Niestety nawet wtedy większość z tych środków zostanie przeznaczona na leczenie a nie na profilaktykę i edukację. Te dwa pola to obecnie największe wyzwanie dla służby zdrowia” – powiedział Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Jarosław Pinkas.

Jednymi z najczęstszych chorób cywilizacyjnych są choroby sercowo naczyniowe. Według uczestników panelu, można zapobiec 80 proc. przypadków zawałów serca i udarów. Na choroby związane z układem krążenia umiera rocznie 175 tys. Polaków, mężczyzn i kobiet. W Polsce jest obecnie 700 tys. osób z niewydolnością serca. Problem ten ma związek z brakiem opieki nad osobami, które opuszczają szpitale po zawałach. Nikt nie sprawdza na bieżąco ich stanu zdrowia, nie analizuje wyników. W konsekwencji wielu wyleczonych trafia z powrotem do szpitali z niewydolnością serca.

Kolejnym problemem jest brak świadomości na to, jak styl życia wpływa na zdrowie. Samo palenie tytoniu zabija obecnie 67 tys. osób. do tego dochodzi nadużywanie alkoholu, zła dieta, brak ruchu, otyłość i to zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych.

Poza problematyką chorób cywilizacyjnych, uczestnicy kongresu debatowali na temat problemu uzależnień, zagrożeń cywilizacyjnych dla zdrowia psychicznego, powrotu chorób zakaźnych, starzenia się społeczeństw oraz zagrożeń ze strony nadużywania marihuany.

Uczestnicy wskazali również na problemy trapiące samą służbę zdrowia. Jednym z nich jest zbędna hospitalizacja, zwłaszcza osób w podeszłym wieku. Analizy wykazują, ze ponad 15 proc. wszystkich hospitalizacji to te niepotrzebne. Wystarczy policzyć koszty z tym związane.

Omawiano również wagę ochrony zdrowia w kontekście strategii zrównoważonego rozwoju oraz wpływ kondycji społeczeństwa na stan finansów państwa. Podkreślono potrzebę edukacji zdrowotnej już od najmłodszych lat. Ponieważ coraz częściej również dzieci zapadają na choroby kojarzone dotąd raczej z dorosłymi pacjentami. Wpływ na to ma brak ruchu, otyłość i zła dieta. To samo dotyczy osób dorosłych, u których świadomość zdrowotna nadal jest na niedostatecznym poziomie. Mimo trwających programów uświadamiających.

Organizatorem Kongresu Zdrowia Publicznego jest Instytut Ochrony Zdrowia we współpracy z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego-PZH, Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, Narodowym Instytutem Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, Państwową Inspekcją Sanitarną i Zakładem Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii WUM.

FKR_ (1030) FKR_(1430)

Autor zdjęć: Katarzyna Rainka